kiedy dzwoni się po adwokata

Telefon z komisariatu z prośbą o krótką rozmowę to już moment, w którym warto skontaktować się z adwokatem, a nie dopiero tydzień przed rozprawą. Adwokat, dla którego codziennością jest prowadzenie spraw karnych w Warszawie, potwierdzi rzecz, która wielu osobom wydaje się przesadą: o kierunku całego postępowania zwykle decyduje pierwsze przesłuchanie, a nie mowa końcowa. To, co powiesz na komendzie, trafia do protokołu i zostaje w aktach do końca sprawy. Później można to prostować, ale zawsze pod górkę.

Podejrzany a oskarżony to nie to samo

W mediach oba słowa bywają używane zamiennie, w procedurze karnej znaczą co innego. Podejrzany to osoba, której prokurator albo policja przedstawili zarzuty w postępowaniu przygotowawczym. Oskarżonym stajesz się dopiero wtedy, gdy do sądu wpłynie przeciwko tobie akt oskarżenia. Jest jeszcze trzecia sytuacja, najczęściej mylona z pozostałymi: osoba podejrzana, czyli ktoś, kogo policja zatrzymała albo wzywa na czynności, ale zarzutów jeszcze nie usłyszał. Warto wiedzieć, w której z tych ról się jest, bo od tego zależy zakres uprawnień i to, czy w ogóle można już ustanowić obrońcę.

Pierwsze przesłuchanie i kontakt z obrońcą

Podejrzany nie ma obowiązku składać wyjaśnień ani odpowiadać na poszczególne pytania i nie może być z tego powodu traktowany gorzej. Odmowa nie jest przyznaniem się do niczego. Kilka reguł, które w tym momencie po prostu obowiązują:

  • od chwili zatrzymania biegnie 48 godzin na przekazanie cię do dyspozycji sądu wraz z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie, a jeżeli to nie nastąpi, trzeba cię zwolnić; od samego przekazania biegnie osobny termin 24 godzin na doręczenie postanowienia o areszcie. To dwa odrębne terminy, nie jeden ciągły,
  • kontakt z adwokatem lub radcą prawnym i bezpośrednia z nim rozmowa przysługują na żądanie zatrzymanego, bo nikt nie wezwie obrońcy za niego; zatrzymujący może wyjątkowo zastrzec swoją obecność przy tej rozmowie,
  • można mieć jednocześnie nie więcej niż trzech obrońców,
  • jeżeli nie stać cię na obrońcę z wyboru, składasz wniosek o obrońcę z urzędu i wykazujesz swoją sytuację majątkową.

Nieletni: inna ustawa i inny sąd

Tu procedura wygląda zupełnie inaczej. Sprawy nastolatków prowadzi zwykle wydział rodzinny i nieletnich, na podstawie ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich z 2022 roku. W sprawach o czyn karalny ustawa obejmuje osobę, która dopuściła się go po ukończeniu 13 lat, a przed ukończeniem 17, w sprawach o demoralizację zaś dzieci i młodzież, które ukończyły 10 lat i nie są jeszcze pełnoletnie. Sąd nie wymierza kary w rozumieniu kodeksu karnego, tylko środki wychowawcze, a w najpoważniejszych przypadkach środek poprawczy. W praktyce obrona nieletniego w sprawie karnej zaczyna się więc od innego pytania niż u dorosłego: czy sąd bada konkretny czyn, czy raczej ogólne zachowanie dziecka. Obecność rodzica nie zastępuje obrońcy, a w części spraw udział obrońcy jest obowiązkowy, na przykład gdy rozważane jest umieszczenie w zakładzie poprawczym albo gdy interesy nieletniego i rodziców są sprzeczne. Wyjątkowo, przy najcięższych przestępstwach wymienionych w kodeksie karnym, sprawa nastolatka może trafić przed sąd karny.

Kiedy obrona jest obowiązkowa

Kodeks postępowania karnego sam wskazuje sytuacje, w których obrońca musi być: gdy oskarżony nie ukończył 18 lat, jest głuchy, niemy albo niewidomy, gdy pojawia się uzasadniona wątpliwość co do jego poczytalności albo co do tego, czy stan zdrowia psychicznego pozwala mu samodzielnie prowadzić obronę, a także w postępowaniu przed sądem okręgowym, gdy zarzucono mu zbrodnię. To ustawowe minimum, nie granica rozsądku.

Praktyczny wniosek jest prosty: im wcześniej ktoś zna akta i twoją wersję zdarzeń, tym więcej realnych możliwości pozostaje w sprawie. Wniosek dowodowy złożony na etapie postępowania przygotowawczego bywa łatwiejszy do przeprowadzenia niż ten sam wniosek pół roku później. Stan prawny: sierpień 2026.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here